Logistyka mediów – EiOP
Od kilkunastu lat następują na rynku publikatorów istotne zmiany.
Od kilkunastu lat następują na rynku publikatorów istotne zmiany.
The aim of the article is to establish the relationship between media revenue from TV licences and advertising and the viewership rate. The financial success of a media company is linked to the size of its audience that is ready to pay for the information received. If the media market is governed by the „invisible hand”, as the economic equilibrium was defined by Adam Smith, undoubtedly this hand takes the form of the viewership which is in opposition to the „mission” implemented by means of a TV licence.
In 1989, the printing industry ceased to be licensed. The printing industry was entering the new period composed of 34 state-owned enterprises under the [then] Ministry of Culture and the Arts, 20 enterprises subordinate to other central ministries (the Ministry of National Defence, the Ministry of the Interior, the Ministry of Finance), and 16 companies which were owned by the Workers’ Publishing Cooperative RSW „Prasa – Książka – Ruch”. This number was complemented by 40 plants operating as cooperatives and about 1,500 privately-owned printing houses which were granted licenses to conduct printing business by the Ministry of Culture and Art. The past twenty-five years of the development of the printing sector, and basically of its complete restoration, needs a summary and an assessment. The conclusions of the assessment should be conducive to the future development of the sector.
Dla przypomnienia:
Zagraniczną spółką kontrolowaną (CFC) zgodnie z art. 30 f u.p.d.o.f i art. 24a u.p.d.o.p jest:
Jeśli powyższe kryteria są spełnione podatek od CFC ma wynosić 19% podstawy opodatkowania, którą jest dochód określony jako nadwyżka sumy przychodów nad kosztami uzyskania, bez względu na rodzaj przychodów, bez możliwości zaliczenia strat z lat poprzednich, pomniejszony o dywidendy uwzględnione w podstawie opodatkowania i dochód uzyskany z odpłatnego zbycia udziałów w tej spółce (w części uwzględnionej w podstawie opodatkowania) – w proporcji do czasu i ilości posiadanych przez podatnika udziałów.
Ponadto ustawa uzależnia opodatkowanie zagranicznych spółek kontrolowanych od prowadzenia przez nie rzeczywistej (a od 2018 roku nawet „istotnej”) działalności gospodarczej w kraju rejestracji co zgodnie z art. 30f ust. 20 u.p.d.o.f. (i art. 24 a ust. 18 u.p.d.o.p) ma być uzależnione od odpowiedzi na pytania czy:
Tyle w teorii.
Trzy i pół roku obowiązywania tych przepisów (w między czasie zdążyły się już zmienić) najtrafniej jest podsumować stwierdzeniem, że najlepiej działają wtedy, kiedy nie działają.
Fiskus wie, że ich stosowanie (przy założeniu istnienia Trybunału Konstytucyjnego) skutkowało by kwestionowaniem ich zgodności z art. 217 Konstytucji RP za sprawą uzależniania nakładania podatków od niedookreślonych i nieostrych kryteriów („rzeczywista działalność”) w związku z art. 2 wyrażającym zasadą demokratycznego państwa prawa.
Niedopuszczalne jest bowiem w procesie stosowania prawa przez organy interpretowanie go w sposób rozszerzający i na niekorzyść podatników.
Katalog przesłanek uznania działalności spółki zagranicznej za rzeczywistą (nie wiadomo czy otwarty czy zamknięty i od spełnienia albo nie spełnienia ilu z przesłanek ma zależeć ocena organu) jest całkowicie uznaniowy i poprzez użycie niejasnych i wieloznacznych sformułowań stwarza urzędom nieograniczone ramy interpretacyjne.
Przepisy te stoją też w sprzeczności z pierwotnymi aktami prawa wspólnotowego zakazującymi ograniczania swobody przedsiębiorczości obywateli państw UE oraz wszelkich ograniczeń w przepływie kapitału między Państwami Członkowskimi (artykuły 49 i 63 Traktatu o Funkcjonowaniu Unii Europejskiej).
Wyrażona w art 18 Traktatu zasada niedyskryminacji ze względu na przynależność państwową doznaje oczywistego uszczerbku na skutek odmiennego traktowania spółek polskich i zagranicznych. Jeżeli bowiem w przypadku posiadania udziałów w spółce polskiej obowiązek podatkowy powstaje w momencie ich zbycia lub redystrybucji wynikających z nich zysków, to za jednoznacznie dyskryminującą należy uznać regulację nakładającą podatek od potencjalnych, nie przekazanych udziałowcom zysków w wypadku spółki zagranicznej.
Każda z podpisanych przez Polskę umów o unikaniu podwójnego opodatkowania zawiera unormowania w zakresie opodatkowania zysku przedsiębiorstw (art. 7 Konwencji Modelowej OECD). Wszystkie umowy zostały ratyfikowane za uprzednią zgodą wyrażoną w ustawie co w hierarchii źródeł prawa stawia je wyżej niż łamiące je ustawy o PIT i CIT.
Nawet gdyby bardzo chcieć się opodatkować to w praktyce mogło by być trudno, bo zgodnie z art. 30f ust. 7 u.p.d.o.f. dochód zagranicznej spółki ma być ustalany zgodnie z przepisami polskiej ustawy! Autor przepisu ewidentnie nie próbował sobie wyobrazić jak do spółki np. cypryjskiej zastosować polską u.p.d.o.p. i kto w praktyce miałby to robić. Cypryjski audytor przypadkowo biegły w polskim CITcie, czy polska Pani Księgowa wiedząca jak w księgi podatkowe ująć zdarzenia gospodarcze stwierdzone greckimi dokumentami…?
Co zatem robić?
Dopóki w polskim systemie prawa są przepisy takie jak CFC w dzisiejszej postaci czy tzw. „klauzula obejścia prawa podatkowego” istnieje ryzyko nieprzewidywalnego i niczym nie ograniczonego działania organów władzy publicznej.
Należy zatem uniemożliwić fiskusowi dostęp do naszych aktywów poprzez przeniesienie ich do holdingu zorganizowanego w strukturze powierniczej opartej na prawie precedensowym (common law).
Jakkolwiek działanie takie mówiąc najdelikatniej nie jest po myśli polskich organów to w praktyce nic nie są w stanie z tym zrobić.
Niezsynchronizowanie kontynentalnych i anglosaskich systemów prawnych skutkuje tym, że uzyskanie przez fiskusa informacji o beneficjencie rzeczywistym profesjonalnie zbudowanego holdingu jest w praktyce niemożliwe.
Informacje te nie zostaną ujawnione na podstawie polsko-cypryjskiej umowy o unikaniu podwójnego opodatkowania bo ich ujawnienie było by sprzeczne z ustawodawstwem, praktyką administracyjną i porządkiem publicznym Republiki Cypru (art. 27 ust. 3).
W żadnym wypadku nie zostaną także ujawnione przez reprezentujących trust nominatów ze względu na obowiązującą ich tajemnicę adwokacką.
Nawet gdyby w jakiś przypadkowy sposób fiskus wszedł w ich posiadanie (np. udokumentowany donos) to finalne przypisanie polskiemu podatnikowi efektywnej kontroli nad tak zorganizowanym podmiotem było by przedmiotem postępowania sądowego rozróżniającego jej aspekt materialnoprawny (na gruncie prawa polskiego) od formalnoprawnego (na gruncie prawa Republiki Cypru).
Nie ma praktyki orzecznictwa w tym zakresie.
Jedynym „słabym” i w praktyce wymagającym najwyższej uwagi w dzisiejszej rzeczywistości punktem są możliwe konsekwencje wynikające z posiadania przez spółkę holdingową rachunku bankowego w banku stosującym standard raportowania CRS.
Oczywiście praktyka Kaimakliotis & Co wykształciła szereg rozwiązań w tym zakresie, na czele których stoi posiadanie przez beneficjenta trustu cypryjskiej rezydencji podatkowej.
W takiej sytuacji niezależnie od rozważań czy jeszcze mamy czy już nie mamy rezydencji podatkowej w Polsce podanie bankowi cypryjskiego NIP-u (TIN-u) skutkuje tym, że ewentualne raporty będą wysyłane wyłącznie na Cypr, gdzie nie istnieje CFC ani pomysły na opodatkowanie niezrealizowanych zysków.
Michał Pluta
Starszy Wspólnik
michael@kaimakliotislaw.com